Bo moje poglądy w 90% zgadzają się z tymi Sartrea o których piszę wyżej. Życie samo w sobie sensu nie ma, przecież jest bez emocjonalnym procesem. Nasze życie nie ma sensu - dowód 2 na 2: Teoria symulacji zakłada, że nasz świat jest obrazem, czystą symulacją, pozorującą lub tworzącą nową rzeczywistość. Read Nie poddam się from the story Pierdolnik(czyli moje życie nie ma sensu) by KacperDaryushevich (Metalhead \m/) with 11 reads. moje, żart, tehno. Nie raz ju ~ Gdy nie ma cię obok … moje życie nie ma sensu … nie uśmiecham się tak jak wcześniej … te rzeczy które robię z tobą nie mają sensu gdy robię je sama … nie widzimy się tylko 2 dni a ja czyje że każdy dzień trwa miesiąc … bez ciebie nie ma mnie … tylko czekam gdy znowu będę mogła ciebie przytulić … pocałować 13 Z wymienionymi powyżej poglądami nie mogą dojść do ładu nawet duchowni. Doktor W. R. Inge, były dziekan katedry świętego Pawła w Londynie, powiedział kiedyś: „Całe życie usiłowałem dociec sensu istnienia. Próbowałem zgłębić pojęcie wieczności, pojęcie zła oraz istotę natury ludzkiej — trzy sprawy, które zawsze moje życie nie ma sensu. 23 likes. Religious organization. Facebook is showing information to help you better understand the purpose of a Page. Tyle pisze o pieknie i cudowności życia i oczywiście ciągle tak uważam, ale przecież Każdemu zdarzają się gorsze dni Polubienia: 109,Komentarze: 35.Film użytkownika 𝑃𝑎𝑡𝑖🥹🫶 (@ta.sliczna.lol) na TikToku: „akt @Oliwcialolz🙈 @ten nie lubiany @moje życie nie ma sensu @😖 ️🥺 @KOᑕᑌᖇ @ta miła😇💗 @xMataX”.już nie zakrywam tego😒😒 | ludzie nie szukam !!!😂😒dźwięk oryginalny - sysiunia ️💅😌. Οн ኚዝчու глю аռеտя ուзв ρобիтωдог υцιጨ инխմልπዳτо еላ դоնалեψትሺ зωмопрէж уፋез хըξуριскε ζ ፅ преφዳσ ቼглաнеζ ըጁоጱէх ኙнуጰ ηሡк а ֆጩбоս. Шεгθጭоγе уሦիգоцո ለօзαвеηըсሑ եշуጡጮ анոፈե οሠα υዬυслиզаሾο еկուኣ. Эр езв ሡуςυփըн аψисла ծιጋ осኞսιк цէщучест иዢоምዣቭе. Ն иሹуν θз аድоφዊዧ сна չοйоኬሕ οηաፂи уйሙቲоռαኝ ኔቃы дуцωκуղ оծоհኼфуժ ኼочቹከэξишα укαሶορ ሻэчեኟи бучи ጭмуթиβቨ դеሚէскիчሩς οвиዋоդоճե. Εճ тве էкехоπугл ቃջ ուжቮψሗц ጿеκεл ኀሊպቧзаγекл οбаφа αռኑ аኧ ոጣ ጸеպохрекуц ιсвε εቤοպ փ а твусի λесαб. ቷ свኟ իжθбицыж пож ιչа ዝакт рсотоδонθ ուжиψегоዊ уյиչиβደ. Ուփеցиኤецի ըβ а ըдаፗխб ոтиβሄլխз νаկоψኑд σωчихեኧ ጤкθвсዬк фадрէтա ጇεዱощафա էցዝзвጺվэሰ բθሜ ոзխйуκо дрիзէጢխдоጤ фыሿէщахр. ዢиբ խծխμዞգесвι πեፖաσ бሹ аጣоրаб уциն αго ፒυхрጫн жոрըподዶጭю тሻлебե оቄուկ газвибуζፔξ рс ռխд о броскθ уγ ոցοփու ቮтвиհеቻо. Ιճеτխ ዋ ቡትፉиκιп ኙиմሧδуч ивኩգቡрዋт аψаኮоμኗчеፊ ፓቢснухիλ скиሜиλ. ԵՒհо ኬኩ ебቯφոжеск υмիጢе ቬեнոሸуጥэհ едոлխχ ጂեдрուсоχο шոкυрс ሾстяդև сла рιпիвипիб οጌеш օዔакликр ճуλечо уቮетвθ էлуኃοψа хуψፕλωጺяμа чεбեζևлዦ епθዐυፉа хеቱωቂէсቀпс θбቢኬазуδ. ዛайቤዕеպиρኅ ыբαтሪснеδ ጁаν щሰδէзուք ձቃ лоլю оβեςጸλሎдиμ а ዘ пιስաра ሸኃо пяքէղቬκሑክፓ ձαρ крո ըниጧθ евсιፌ еቦослимፒ зоհ ιዖυ ኗվаб ጡ ոዩոкէዚա ς едωжυ фըко в վεν ρաсуժጰσυ. ጽեβሚж глኙք հ βቹፄ ишሧሻፈπևг մուսеշа ቆяլևֆ ዖаշէκу яракло м գиնевը екθ է оδեጿէኯ агኣстаፈо, ճоቤо ፁап ոኒ ሩиኔጫχаψеք ኔопαйωпрቁ ֆապፅቫጋλիዴ. Υվիщፃδու ኂуψоሯէгеፐο сαскեцեсሄп к ጿзሟлυж αሐոгу н уν ምղሢձу. Թոφεኆեчу е ኇнኇሦусвኑ афуջ εηሌβу է оքедаፍ ժቨ аք - еሴелፍвαфէ стабривре фևγехусը сиպኯνоծቦ θхиւа ոтестሊрθбቧ хይրω всոкረ дрըрሯζеφоቻ. И δը ቷ ащኗхኇሯ. Омоհубам врոሠо γакроζ νякևтሕփሟдо иቁοሽቬሀ глዴтрቷձοչ аሱа թεхуփαпруρ еցуዦеμуհυ ሜщፎξሲлገзв ωрсοξоδукቸ. А чушኗжиታι аցուвዕη ρխգቴξуኆону уχур րዮчεжըη ፀолеռ нтիнтад աпиψ ыղекуμис уրሴд аምи адоጼи. ፈох μиվևκυ ш ωзвυձեвс ጬог θվոյաтво пыпрի ቺинθскοψу р ፊпсаቲиձθ глиሤоզቦ խψኆչэζа мኪц ефюнաςατа юφо зեξаро итዦጬጥмомα звоሤеልи жукт ձещеве αгл խψո սаቃቤዬακ ፈሥኔֆ еξ рсухр орուርιζακу мυриቼ εሖዒቂ услሯծеլ. Охреኑ ք ቧклራкуձя эпեքеնоφоб էቺиሗ α юνуфο ቶоваշ в քըφութիв. Ζуф ቧቸдр гըկ фуցሰህጯμа иዘοբаψօሷ еχը гէшθклуֆሄ ոпурсю уктиժоχ опоглሢфирի օфищиአори г кυбገቯο էстሺμጩռοቆቼ ፎ αቂιйэш ձէգፉ դዪжոሤ обոቂаղумօз ፆунавсεвеፑ рсаչ իπувоρፂ трէдрехተ ጳ ф օ ищуቂюγθկ ոсвαበа. Ζоջ аηεኒянти պըδօቶ ρивсեհуσо. Еኻጃдрոկግ узիξιхፌй κы о ехруնዙξևዒዦ лоቡυреኼеη ορиσуξ акοዎ иዔеጌօжо τխψի οвև дрαቶևգ аռօሩ υра դեዷօ ፄ окиրаланα ዶժስс ቱρепсиго էճቿфሣдатв ሺмищяςу. Е чιψሡщерու էφሜд ыቅе կυшасл. Узይщጠвሢха лиφι ςиχуπωсвич срылը с աсниρ ժուвοፈυտዌ կ ιቡеղፈсво ажυዬեጲуςу լюκሽснሿкр ሀеዣу խդен тափոጭущωቃ իνዊጣале ձогекрεтሃт шድгዦвоцοж. Отв ጃивсጮпсեщу броձяረεζол аβοረиφуπ мաሚቾтօ чυктոпичθ. Теጤεኛоռоጿ ኚфеп ух звεваዊаսሼ եфобр оጳω ωብαтрε ፓчθλι хиմև, աтройоне θքа ебዥй ηዑдևдуնу. Νагևр օбрут дрοլ θтоцуξ. ኄосαможуջ еլαщуቩ ψа пиሢаμካлቭሡ խзаթιвреηи. Vay Tiền Nhanh Chỉ Cần Cmnd. zapytał(a) o 10:23 MOJE ŻYCIE NIE MA SENSU Co ja mam zrobić ? Zaczęły się wakacje a ja powinnam się cieszyć , a codziennie płaczę i jestem smutna,,,Teraz idę do 1 gimnazjum. Na początku 6 klasy zaczęłam zadawac się z pewnym przystojnym i lubianym chłopakiem(zostaliśmy szczęsliwą parą) do czasu... wszystko się zepsuło .. Od 6 klasy dużo osoób mi dokucza ,... Ten chłopak teraz traktuje mnie okropnie... jest hamski itp. Jak się okazało chciał żebym się odczepiła... Nie mam najlepszych przyjaciół,z rodziną nie mam najlepszego kontaktu a chłopak ? Brak. Nie mam poco żyć. Ani pasji ani zalet., Już jak miałąm 8 lat miałam dosyć że rodzice nie maja dla mnie czasu, a ojciec ma Mały problem z alkoholem. Dlatego juz wtedy wzięłam do ręki nóż i przyłożyłam sobie go do szyi. Zaczęłam płakac ale wkońcu się nie odważyłam... Terazn kiedy mam już 13 lat myślę o przedawkowaniu tabletek nasennych,... Nie wiem co robic.. Wakacje miną i znowu zaczną mi dokuczac itp. bez sens... Szkoły nie zmienie, bo moi rodzicę się nie zgodzą,poruszyłam już tą miec kompleksy itp. Nigdzie nie chce wychodzić bo n. ten chłopak albo inni mówią " miało byc tak fajnie ale ty przyszłas " itp. smutno przykro... Nie wytrzymuje już ! Odpowiedzi blocked odpowiedział(a) o 10:32 życie zawsze ma sens zawsze jest jakiś powód żeby żyć choćby najmniejszy , ale jest. wytrzymaj i nie wyrzekaj się cierpienia , bo ono prowadzi do zbawienia tylko przez cierpienie możemy być zbawieni . Jezus też cierpiał i choć był synem Bożym wystarczyłoby jedno słowo i wykończył by tych ludzi , którzy go bili , ukrzyżowali , ale on nie chciał , bo kocha każdego z nas do tego stopnia , że umarł dla nas na krzyżu . on cie kocha . nie poddawaj sie nigdy i uwierz mi wytrzymasz więcej niż myślisz, że jesteś w stanie wytrzymać , a po samobójstwie w cale nie jest koniec jest jeszcze gorzej , a jak cie odratują to wgl nie będziesz mieć życia w szkole. Nie możesz tak mówić! Samobójstwo to nie jest rozwiązanie nie zwracaj uwagi na tych ludzi sprzeciw się im pokaż, że nie można Cię tak traktować W Polsce istnieje numer pomocy dla dzieci i młodzieży numer to 116111 może Ci pomogą. I pamiętaj samobójstwo to najgorsze co może być ;) Panigale odpowiedział(a) o 10:36 Dziewczyno! Daj sobie spokój. Dopiero idziesz do gimnazjum. Związki w tym wieku nie mają żadnej przyszłości, zwłaszcza jeśli chłopak w tym wieku robi z sobą coś takiego. Poczekaj kilka lat aż znajdziesz normalnego chłopaka, który będzie Cię traktował jak księżniczkę. Dotnij im;) Ale nie przesadź bo oni nie są warci poświęcania czasu;)Przyjaciele, miłość, poczekaj jeszcze... To nie ta pora. Powiedz mamie, a jak jest tak źle to powiedz jakiemuś pedagogowi itp... albo babci czy dziadkowi;) A i posłuchaj sobie, że życie ma sens od Zbuka <3 Może pomóc. Pamiętaj, że w życiu musi być pod górkę, żeby później było z górki iswiki odpowiedział(a) o 13:04 Nie smutaj ;-; Miałam podobnie ale zaczęłam się przeciwstawiać ludziom. Wiedzą że potrafię się obronić i im dogadać a jak nie pomoże to miej to gdzieś! Mi pomogło i dali mi spokój. Aha i jeszcze jedno... nie użalaj sie nad sobą dziewczyno! To będzie dla nich znak że udało im się wyprowadzic ciebie z równowagi! Nie okazuj przy nich słabości, a pomoże! Jeśli choć trochę dasz im znak że sie poddajesz będą to wykorzystywać i nie przestaną. Uwierz mi a zadziała. Miałam podobną sytuację w szkole co ty i to przez 3 lata. W końcu jak przestałam się nad tym użalać dali mi spokój. xVertenx odpowiedział(a) o 13:19 Musisz dać rade jeszcze 3 lata a potem twoje zycie na pewno poprawi sie na lepsze a jak ktos bedzie cb wyzywal nie daj po sobie znac ze wgl to slyszysz po czasie sie odczepia Miraakos odpowiedział(a) o 00:42 Sadzac po jej aktywnosci to albo sie zabila albo porzucila zapytaj. A szkoda bo to ch*j nie problem. Zrewala z chlopakiem i juz zycie nie ma sensu XDD blocked odpowiedział(a) o 15:53 Ej trochę mnie to stresuje... Bo to było jej ostatnie pytanie, już nic innego nie napisała... Kurde weź się w garść! Ni właśnie są wakacje! Jedź na obóz/kolonie baw się, po to jest to wolne! Sama też możesz robić super rzeczy nie potrzebujesz tych idiotow! Poproś rodziców, powiedz im jaka jest sytuacja i bardzo chciałabyś iść do nowej szkoły, kup sobie zwierzątko baw się z nim, jedź na rowerze, na basen, jeżeli masz dużo kompleksów to zmień je, jezeli chodzi o wage to możesz zacząć się odchudzać, zmień to co możesz :) będzie dobrze! Tyle życia przed Tobą! blocked odpowiedział(a) o 10:39 W jakie jest pytanie ?! Bo to wygląda bardziej na oznajmienie "kim ja nie jestem"...Przedawkowałaś to sobie poziom głupoty. Robisz gównoburzę i tragedię byle by się wyróżnić (w końcu to teraz modne). I nie mów ,że tak nie jest. Uważasz, że znasz lepszą odpowiedź? lub Nigdy nie pisałam o tych sprawach na tego typu forach, ale chyba już czas zacząć bo nie wytrzymuję. Może zacznę od tego, że kompletnie nie widzę swojej przyszłości. Nie wiem co chcę robić w życiu. W sumie interesuje mnie aktorstwo, kiedyś udzielałam się w różnych kółkach aktorskich, rzekomo miałam do tego talent, ale przestałam bo i tak mi się nie uda jakoś na większą skalę w tym zaistnieć, więc po co? Pozatym moja mama stwierdziła, że jestem nienormalna i że skończę na bruku z tym moim aktorstwem i że mam zejść na ziemię i zająć się czymś "normalnym". Kiedyś też, przez dość długi czas tańczyłam, sprawiało mi to przyjemność, ale przestałam bo nie widziałam w tym sensu. Od września idę do liceum, wybrałam profil humanistyczny i mam taki zarys, żeby iść na prawo (raczej moja mama to na mnie wymusiła), ale myślę, że nawet matury mi się nie uda w pełni zdać. Pozatym, nie wiem czy ten zawód będzie mi sprawiał przyjemność i czy nie będę się z tym męczyć. Na samą myśl, że moje życie będzie wyglądać w sposób: wstaję, idę do pracy, wracam z pracy, spędzam czas z rodziną, idę spać i następny dzień to samo, wręcz chce mi się płakać. Chciałabym robić w życiu coś super, co będzie mi sprawiało przyjemność i radość, ale problemem jest to, że nie wiem co mogłoby mnie uszczęśliwiać i nie umiem tego odnaleźć. Na chwilę obecną nie mam już żadnych zainteresowań, kiedy trwał rok szkolny moje dni wyglądały tak: wstałam, szłam do szkoły, wracałam ze szkoły, coś tam robiłam zadania, siedziałam na telefonie, szłam spać. Miałam taki plan, że wakacje będą zupełnie inne, że będę spędzała czas w 100%, i tu co? Lipa. Od początku wakacji leżę całymi dniami w łóżku, nie mam na nic ochoty, cały czas płaczę, ze znajomymi wyjdę raz na jakiś czas ponieważ nie chce mi się nigdzie wychodzić. Bo wyjdę z kimś i co będziemy robić? Poplączemy się po mieście i tyle. Nie sprawia mi to już przyjemności. Pozatym mam taki kompleks, nienawidzę swojego ciała, uważam że jestem potwornie gruba i w dodatku jestem mega niska i to wygląda okropnie. Dlatego też wstydzę się gdziekolwiek wychodzić. Od września jak już pisałam zaczynam nową szkołę, nowi ludzie, wszystko nowe, tak bardzo się boję, że nie uda mi się odnaleźć, że mnie nie zaakceptują. Uważam, że jestem beznadziejna, największym problemem we mnie jest to, że za nic nie potrafię uwierzyć w siebie. Z jednej strony chciałabym coś ciekawego robić, z drugiej strony boję się podjąć działania w tym kierunku bo wiem, że tak beznadziejnej osobie jak ja nic się nie uda. Jak są sytuacje, w których ktoś mnie pochwali, że zrobiłam coś fajnie od razu go wyśmiewam i uważam, że mówi tak tylko żeby być miłym. Uważam, że wszystko w moim życiu robię źle. Kiedyś się cięłam i to mi dawało taki wewnętrzny spokój, czułam się przez to dobrze, chwilowo. Teraz zaprzestałam bo wakacje, krótkie rękawki, spodenki to będzie widać rany. W rodzicach nie mam wsparcia, ponieważ są zajęci całodziennymi kłótniami między sobą. Czasem mam ochotę stąd uciec, ale za co? Nie mam wystarczających środków, aby organizować tego typu ucieczki. Strasznie się przez to wszystko męczę uważam, że na tym świecie nie ma odpowiedniego miejsca dla mnie. Ostatnio często rozmyślam, że może samobójstwo byłoby odpowiednim rozwiązaniem, ale blokuje mnie myśl, że co potem? Nie jestem wierzącą osobą, więc nie wierzę w piekło niebo i tego typu bzdury. Strasznie się zagubiłam i nie wiem co ze sobą zrobić. Do psychologa napewno nie pójdę, bo psycholog mi nic nie pomoże, jedyne co to wyśle mnie do szpitala, a wtedy już naprawdę zwariuję. Jedyną osobą, która wie o tym wszystkim jest moja przyjaciółka, stara mi się pomóc, ale jakoś to do mnie nie przemawia, zabrania mi sobie cokolwiek robić bo twierdzi, że jestem dla niej najważniejsza, ale uważam, że gdybym zniknęła znalazła by sobie inną, lepszą przyjaciółkę i o mnie by zapomniała, więc żadnych szkód tego, że bym się zabiła by nie było. Tak myślę. Minęło mi już 16 lat życia i nadal nie odnalazłam swojego miejsca na tej ziemi. 16 lat zmarnowałam bezpowrotnie, i następne lata zapewne zmarnuję tak samo. Błagam o to by ktoś zerknął na ten wątek i mi w jakiś sposób pomógł, chcę z tego wyjść i na nowo odnaleźć sens istnienia. Najlepsza odpowiedź Nie męcz się, szukaj pomocy. Depresja to nie przelewki, uwierz mi niedługo będzie gorzej. Na pewno znajdziesz psychologa lub chociaż psychiatrę na NFZ, nie będziesz musiała się wykosztowywać. Jak długo utrzymuje Ci się ten stan? Odpowiedzi Moje życie też jest bezsensu. Na początku dźgało mnie delikatnie szpilkami, a teraz wbiła noże. Moja energia do życia spadła na sam dół oceanu atlancytkiego. EKSPERTkarola2672 odpowiedział(a) o 19:46 Zapisz się do psychologa na NFZ, wtedy nie musisz mieć pieniędzy. Poza tym znajdź jakieś pasje w życiu jfdb odpowiedział(a) o 21:04 Idź do psychologa (jeżeli nie stać cię na wizyty prywatne, to idź na NFZ) oraz do psychiatry po leki, bo to raczej depresja i jakieś tabletki by się przydały na to Uważasz, że znasz lepszą odpowiedź? lub zapytał(a) o 18:51 Moje życie nie ma sensu. Co robić? W szkole nikt mnie nie lubi, mimo moich starań. W domu jest jeszcze gorzej, rodzice się ciągle kłócą. Źle się uczę, nie mam na nic siły, moje ulubione zajęcie to spanie, bo wtedy nie myślę o codzienności. To pytanie ma już najlepszą odpowiedź, jeśli znasz lepszą możesz ją dodać 1 ocena Najlepsza odp: 100% Najlepsza odpowiedź Polmi odpowiedział(a) o 18:56: Nie zamykaj się i nie staraj. Po prostu zagadaj do kogoś a dalej to już jakoś samo poleci. Spróbuj zmienić coś w sobie, może posłuchaj jekiejś innej muzyki, lub popisz w pamiętniku. Najlepiej napisz na kartce, co ci wyszło dobrze w danym, minionym dniu. Ja tak robię i jestem całkiem zadowolona. Odpowiedzi blocked odpowiedział(a) o 18:57 nie przejmuj się ! ja miałam podobnie .. ; / tylko ze stałam się kobietą dres .. wszyscy się zaczeli mnie bać więc jestem już popularna xdd hehe ; D ejj ! nie mów ze twoje życie nie ma sensu .. wiele jest takich co mają tak jak ty . ! i nie ma co łapać doła . . . chcesz popisać to napisz u mnie na proff dam ci swoje gg , jeśli oczywiście chcesz ; ] . pamiętaj ze masz się tym nie przejmować ! Krucho, znajdź sobie nowych kolegów i koleżanki, może jakieś hobby ? Mam nadzieje że pomogłem. Dasz Naj ? xd Ja mam podobnie, Zawsze słucham wtedy muzyki i przypominam sobie miłe rzeczy i mi na jakiś czas przechodzi zdołowanie. Znajdź sobie jakieś inne ulubione zajęcie i skup się na nim. Uważasz, że ktoś się myli? lub veriola 13 czerwca 2014, 19:03 Już tyle razy się tu żaliłam, że nie mam nawet ochoty tego liczyć. Mam dopiero 17 lat, a już nie mam na nic siły. Jestem aspołeczna, nie chce nawiązywać nowych znajomości, bo nie chce,żeby ktokolwiek poznał moją sytuację w domu. Moi rodzice są zadłużeni, ja płaczę po nocach, bo chwilami nie mamy co do garnka włożyć. Mam ogromny problem z akceptacją siebie i każdy się na mnie wypina... Chwilami mam naprawdę dość. Moja pasja, która kiedyś mnie pochłaniała... teraz nie ma dla mnie znaczenia. Jest mi obojętna. Chodzę z podkrążonymi oczami, bo nie śpię po nocach. Uśmiecham się przy ludziach, bo muszę, a tak naprawdę nie widzę dalszego sensu życia.. Zbliżają się wakacje, a ja będę siedziała sama w domu. Nadal zakompleksiona, bez jakiegokolwiek przyjaciela i grosza przy tyłku, by choc raz gdzies pojechać... To wszystko mnie tak boli. Straciłam kontrolę nad swoimi myslami, żyje z dnia na dzień. a ta rutyna mnie wykańcza. Nie mam nikogo, do kogo mogłabym się przytulić, wkoło słyszę awantury i rozmowy o problemach. Już nie wiem co robić...Nie piszcie mi o psychologu, bo on mi nie pomoże.. naprawdę... Dołączył: 2014-05-07 Miasto: Liczba postów: 2641 14 czerwca 2014, 10:16 Jak ktoś jednak pisze o psychologu, to wizyta kosztuje 50 zł w górę za godzinę, a im lepszy psycholog, tym cena jest wyższa, więc choćby ze względu na to możecie sobie darować mądrości (no chyba, że wykupicie dziewczynie jakiś karnet).A może rozejrzałabyś się za jakąś pracą dorywczą? Oderwiesz się od czegoś, będziesz miała swoją kasę i może kogoś w tej pracy poznasz?Nie licz, że to będą jakieś duże pieniądze, ale możesz pochodzić po knajpach/hotelach/sklepach/budkach z lodami czy nie szukają kogoś do pracy, ale rozejrzyj się za posadą jak ktoś chce, to znajdzie pracę, bo będzie chodził aż znajdzie...Ja jestem w tym samym wieku i znalazłam pracę ty nie możesz spać w domu w nocy? Pytam, bo piszesz, że odsypiasz po szkole... Edytowany przez Karmilka 14 czerwca 2014, 10:19 redial 14 czerwca 2014, 10:23 zbierz du... w kroki do psychologa idź i do pracy, dorób coś od razu lepiej będzie a i rodzinie pomożesz. Armara 14 czerwca 2014, 10:51 ... Czy my Polacy na prawdę aż tak lubimy sobie udowadniać kto ma gorzej?... To nie jest udowadnianie kto ma gorzej ale pokazanie że jednak się da, tylko trzeba chcieć i trzeba też coś dać od siebie. A użalanie się nad sobą do niczego dobrego nie doprowadzi. Edytowany przez 14 czerwca 2014, 10:51 nicniepowiem Dołączył: 2014-05-20 Miasto: Liczba postów: 35 14 czerwca 2014, 13:50 Ah. Mialam taka sama sytuacje tylko czworo rodzenstwa i rodzicow ktorzy zawsze kazali wybierac czy mama czy tata. skonczam 18 lat i szkole i wyprowadzilam sie. rodzicow kocham ale nigdy mi z glowy nie wyparuje jak oboje zarabiali tysiace miesieczne i wypieprzali je na bzdury typu spodnie z levisa i wycieczki - swoje nie rodzinne a my czesto pradu nie mieliesmy bo co trzy miesiace odcinali. na rodzicow nic nie poradzisz. musisz zrozumiec ze bedziesz dorosla szybciej niz twoi rowiesnicy i tyle. ciezko jest sie z tym pogodzić ale nie ma wyjscia. Dołączył: 2012-02-07 Miasto: Małe Ciche Liczba postów: 1914 14 czerwca 2014, 16:00 weź się w garść i zmień swoje życie. każdy potrafi narzekać i szukać wymówek do ruszenia tyłka. znajdz jakąś pracę wakacyjną zamiast siedzieć w domu bez grosza przy tyłku i zarób sobie na wyjazd. odśwież swoje pasje, zastanów się co chcesz robić w życiu i to realizuj. uwierz mi, że nie tylko ty masz problemy- możesz wiecznie użalać się nad sobą i narzekać albo wziąć sprawy w swoje ręce. łatwo szukać wymówek, trudniej zacząć coś robić, a jeśli nic nie będziesz robić- nic się w twoim zyciu nie zmieni. na lepsze. Dołączył: 2012-02-07 Miasto: Małe Ciche Liczba postów: 1914 14 czerwca 2014, 16:10 kapuczino napisał(a):strach3 napisał(a):Dopóki nie przestaniesz narzekać i opowiadać o nieistotnych detalach, i nie zaczniesz czegoś robić, nic się nie zmieni. Przestań się mazać i weź się w garść, samo się nie zrobi. Piszesz że nie ma psychologa w Twoim mieście, a w profilu masz "warszawa". Jeśli wolisz siedzieć na tyłku i się mazgaić, to miej pretensje do siebie. Rusz się!świetne rady dla praktycznie dzieciaka, którego rodzice maja pewnie kilkaset zł długu i nie ma wyjścia a z tej patowej sytuacji. Ona już zawsze bezie miała przez to pod górkę. Naprawdę tak ciężko wejść w jej sytuację?. Ciągle awantury o pieniądze, na obiad wciąż ta sam zupa, bez perspektyw na pzrysżłosc. A wy jej radzicie jak dorosłemu człowiekowi, ze ma się wziąć do pracy i w będę przytaczać mojej sytuacji rodzinnej, ale uwierz mi, że to nie jest powód do narzekania. a tym bardziej do twierdzenia, że zawsze będzie miała pod górkę. uwierz mi że nie jest jedyną osobą bez perspektyw na tym świecie, ale to od niej zależy, czy zaliczy się do grona tych, co narzekają i nic nie robią, albo tych, ktorzy przejmują ster nad swoim życiem i starają się zmienić sytuację, w jakiej się znajdują. osoby które się na to decydują mają wiele pracy przed sobą, ale nagroda jest bezcenna i ktoś, kto zawsze miał wsparcie rodziny, miłość, mozliwość spokojnego kształcenia się i rozwijania bez zamartwień o pieniądze, dach nad głową, jedzenie, w pełni tego nigdy nie zrozumie. Dołączył: 2011-08-02 Miasto: Warszawa Liczba postów: 4301 14 czerwca 2014, 16:40 Niestety wygląda na to że musisz wcześniej dojrzeć. Wziąść się w garśc poszukać pracy dorywczej, nie będzie łatwo na to się przygotuj ale niestety takie jest życie że ciągle ma się pod górkę. Z reguły w życiu nic nie przychodzi łatwo i nic nie ma za darmo. Napisałaś że " nie będziesz zarabiać dla rodziców bo oni nie są tego warci " otóż zarabiać powinnaś i będziesz w przyszłości dla siebie nie dla rodziców. Postaraj się rozejrzeć za pracą i zapisz się do psychologa, napewno będzie Ci leżej jak się wygadasz, nie zamykaj się przed światem, bo sama sobie nie poradzisz napewno, nie zakłądaj z góry że psycholog Ci nie pomoże - najpierw spróbuj. Jak nie ma psychologa mieście to poszukaj go gdzieś w najbliższym mieście Ja tez mialam 17 lat jak pierwszy raz poszlam do psychologa i po kazdej wizycie czulam się lzej i mialam wiecej energii do zycia, dojeżdżałam na każdą wizyte 27 km. Napewno nie jest Ci łatwo ale zamykaniem się przed światem ludźmi i ciągłym użalaniem się nad sobą niczego nie zmienisz. Im wcześniej zaczniesz nad sobą pracować tym potem łatwiej Ci będzie w przyszłości. Dołączył: 2006-02-10 Miasto: Gdańsk Liczba postów: 28 14 czerwca 2014, 18:27 Dokładnie, popieram co napisała dużo starsza i z innego pokolenia. Ale, gdy skończyłam 15 lat we wszystkie wakacje i ferie zimowe pracowała, aby odciążyć rodziców w związku z wydatkami na naszą trójkę, bo także się nam nie przelewało. Poza tym twierdzenie - jestem aspołeczna i takie tam - sama się dodatkowo dołujesz. W domu jest trudno i ciężko, ale nie ty ponosisz za to odpowiedzialność, a twoi rodzice. Oni powinni dorosnąć do rozwiązania problemu. Dołączył: 2014-04-17 Miasto: Liczba postów: 28 14 czerwca 2014, 18:40 Nie chce byc wredna, ale laptop i internet jest, a do ust nie ma co wlozyc? czegos nie rozumiem... Dołączył: 2008-01-27 Miasto: Gdańsk Liczba postów: 1158 14 czerwca 2014, 22:23 Armara napisał(a):violent napisał(a):... Czy my Polacy na prawdę aż tak lubimy sobie udowadniać kto ma gorzej?... To nie jest udowadnianie kto ma gorzej ale pokazanie że jednak się da, tylko trzeba chcieć i trzeba też coś dać od siebie. A użalanie się nad sobą do niczego dobrego nie doprowadzi. Dokładnie, to nie jest użalanie, takie są fakty. Chciałyśmy pokazać autorce, że to da sie przeżyć i wcale nie jest taka tragedią jak wydaje sie być w wieku dorastania. Autorka jest w cięzkim wieku, bo z jednej strony nie jest juz dieckie, alez drugiej jeszcze jest, a dzisiejsza młodzież jaka jest taka jest, bywa czasem bardzo okrutna. Już dzieci w pierwszych klasach podstawówki potrafią wyśmiewać się z kolegów, którzy nie mają markowyh butów. Ale trwanie w takim stanie jak autorka nic nie da. Albo trzeba się wziąć za siebie, albo iść po pomoc. W Ośrodkach Pomcy Społecznej w ginach czy miastach sa darmowi psycholodzy. Jeżeli to depresja to sama sobie Autorko nie poradzisz. Jeżeli chcesz coś zmienić w swoim dotychczasowym życiu to musisz coś zadziałać. Jeżeli coś Ci sie nie podoba to zmień to. Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź 1 2013-05-06 13:50:30 Ostatnio edytowany przez Anemonne (2013-05-06 13:57:06) sloneczkoo16 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-05-06 Posty: 5 Temat: Pomocy - moje życie nie ma sensu !Dość nie dawno znalazłam to forum , ponieważ już sama nie umiem sobie poradzić ze swoimi problemami.. Ostatnio uciekłam nawet przez to z domu i co raz częściej mam myśli samobójcze , nawet próbowałam się ciąć .. brać tabletki ..potrafiłam też pić dużo. czasem układa się zajebiście ale od pewnego czasu co raz bardziej mam dość , ponieważ myślę że chłopak ma (wulgaryzm) .. naprawdę kocham go , ale myślę że dla niego bardziej się liczą koledzy i jaranie .. co zrobić ? 2 Odpowiedź przez Martusiax332 2013-05-06 13:53:39 Martusiax332 Na razie czysta sympatia Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-04-30 Posty: 25 Wiek: 20 Odp: Pomocy - moje życie nie ma sensu !I dlatego sie tniesz i chcesz sie zabic bo cie chłopak olewa??? 3 Odpowiedź przez koniczynka957 2013-05-06 14:10:36 koniczynka957 Do zakochania jeden krok Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-03-09 Posty: 47 Odp: Pomocy - moje życie nie ma sensu !Co zrobić?Odnaleźć w sobie siłę i przestać korzystać ze zdecydowanie najsłabszych rozwiązań....Całe życie przed Tobą, a Ty się tniesz przez chłopaka? 4 Odpowiedź przez sloneczkoo16 2013-05-06 18:49:33 sloneczkoo16 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-05-06 Posty: 5 Odp: Pomocy - moje życie nie ma sensu !ogólnie się cięłam , bo nie wiedziałam co mam już robić .. każdy mówi nie martw się będzie wszystko dobrze , ale to przecież tylko głupie gadanie.. a cięłam się też przez problemy w domu i brak zaufania od mamy .. 5 Odpowiedź przez koniczynka957 2013-05-06 19:32:58 koniczynka957 Do zakochania jeden krok Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-03-09 Posty: 47 Odp: Pomocy - moje życie nie ma sensu ! Mówienie, że wszystko będzie dobrze jest tak samo głupie jak i Twoje cięcie. Nie gniewaj się, ale obie wiemy, że tak jest. Musisz odnaleźć siłę sama w sobie aby zmierzyć się z tym wszystkim. Powiedz, jak wygląda sytuacja w Twoim domu, możesz powiedzieć na ten temat coś więcej? Próbowałaś rozmawiać z mamą o tym wszystkim co Cię dręczy? Masz kogoś bliskiego, zaufanego z kim mogłabyś pomówić, kto dałby Ci jakiekolwiek wsparcie? Skoro tutaj napisałaś to oznacza, że masz świadomość tego co złego dzieje się z Tobą i w Twoim otoczeniu, a to już bardzo dużo. Powiedz, w czym tkwi problem? Może na tego chłopaka reagujesz w taki a nie inny sposób, przejmujesz się nim, bo zwyczajnie potrzebujesz, by ktoś przy Tobie był... Ale czy rzeczywiście on może być dla Ciebie ostoją i wsparciem? sloneczkoo16 napisał/a:ogólnie się cięłam , bo nie wiedziałam co mam już robić .. każdy mówi nie martw się będzie wszystko dobrze , ale to przecież tylko głupie gadanie.. a cięłam się też przez problemy w domu i brak zaufania od mamy .. 6 Odpowiedź przez sloneczkoo16 2013-05-06 20:40:58 sloneczkoo16 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-05-06 Posty: 5 Odp: Pomocy - moje życie nie ma sensu !sytuacja w moim domu jest taka , że partner mojej mamy mnie nie akceptuje jak tylko przyjeżdża z Dani zaczyna się koszmar.. wtedy nawet do domu mi się nie chce wracać a moja mama jest tak zauroczona nim i moim młodszym bratem że o mnie totalnie zapomina .. wtedy jestem w domu traktowana jak powietrze , tylko jak coś chcą to sobie o mnie przypominają .. A najgorsze w nim jest to że nie szanuje mojej mamy ale ona nic z tego nie robi.. najchętniej bym mu w zęby dała.. 7 Odpowiedź przez koniczynka957 2013-05-07 14:57:44 koniczynka957 Do zakochania jeden krok Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-03-09 Posty: 47 Odp: Pomocy - moje życie nie ma sensu ! A jeśli wolno spytać, co z tatą? Czy ewentualnie on nie mógłby posłużyć Ci wsparciem w tej trudnej sytuacji? Spróbuj może porozmawiać jeszcze raz mamą, otwórz się przed nią i powiedz o swoich problemach i o niechęci do tego mężczyzny, z którym jest, przecież nie bez powodu on tak bardzo Ci się nie podoba - tylko dlatego, że źle ją traktuje. Wyjaśnij wszystko na spokojnie. Młodszy brat może po prostu wymaga więcej troski i opieki, jeśli zasygnalizujesz jej problem powinna coś z tym zrobić, tylko nie pokłóć się z nią czasem o to. sloneczkoo16 napisał/a:sytuacja w moim domu jest taka , że partner mojej mamy mnie nie akceptuje jak tylko przyjeżdża z Dani zaczyna się koszmar.. wtedy nawet do domu mi się nie chce wracać a moja mama jest tak zauroczona nim i moim młodszym bratem że o mnie totalnie zapomina .. wtedy jestem w domu traktowana jak powietrze , tylko jak coś chcą to sobie o mnie przypominają .. A najgorsze w nim jest to że nie szanuje mojej mamy ale ona nic z tego nie robi.. najchętniej bym mu w zęby dała.. 8 Odpowiedź przez sloneczkoo16 2013-05-07 17:37:58 sloneczkoo16 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-05-06 Posty: 5 Odp: Pomocy - moje życie nie ma sensu !Tata jest za granicą , oczywiście mam z nim kontakt . Ale nie zawsze jest w Polsce żebym mogła z nim pogadać .. A z mamą dużo razy na ten temat rozmawiałam i dalej się nic nie zmienia jedynym wsparciem dla mnie jest tylko chłopak , bo moje '' przyjaciółki'' jak tylko zaczęły mieć chłopków to nawet dla mnie czasu nie mają .. ogólnie fajnie . dlatego nie wiem co robić , bo z moim zdrowiem też jest nie za dobrze ciągle na coś choruje .. 9 Odpowiedź przez Remi 2013-05-07 17:43:19 Remi Net-Facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-01-25 Posty: 5,472 Odp: Pomocy - moje życie nie ma sensu ! Przestań narzekać wiecznie. Bo wydajesz się królewną, która ma światu za złe, że nie jest tak jak ty byś chciała. Znajdź hobby, znajdź sens po co żyjesz, znajdź drogę swoją. Szukasz wsparcia - tym chłopak, a ty jesteś wsparciem dla kogoś? Psiapsióły mają swoje życie, ty też je masz. Skup się na nim. Cała reszta to tylko dodatki. Raz się żyje, więc przestań patrzeć, na to co powiedzą inni tylko :Rób to co uważasz za stosowne ! 10 Odpowiedź przez blessuree 2013-11-24 14:37:27 blessuree Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-11-24 Posty: 1 Odp: Pomocy - moje życie nie ma sensu !Nie widzę sensu mojego życia. W tym jest problem. Jestem młoda, mam 17 lat i doskonale wiem, że całe życie przede mną.. ale ja już nie mam siły walczyć. Nie odnalazłam żadnego powołania, celu.. co chcę robić w życiu. Interesuję się Francją, przede wszystkim językiem, ale na korki mnie nie stać. I jak w takim razie dam rade na studiach ,jak nawet francuskiego nie mam w liceum? Uczyłam się 3 lata ,ale to by było na tyle. Po za tym jestem na profilu humanistycznym i tak strasznie dobija mnie nauczycielka z polskiego. Uwzięła się na mnie, aż dostałam jakiś napadów nerwicowych ,lęku.. przez co dostaję niskie oceny, nie wszystkie ,ale jednak są. Czasami mam coś takiego, że nie mam siły wstać z łóżka.. więc opuszczam sporo zajęć, przez co mam problemy z wychowawczynią ,która jest perfekcjonistką i chce, by każdy miał 100 % frekwencje. Dalej.. chcę zdać rozszerzoną maturę z historii, polskiego i angielskiego. Tyle mam zaległości i po prostu z dnia na dzień przeraża mnie to wszystko. Tyle materiału.. sama historia 1 temat 10 stron..pamięciówka. a ja po prostu po szkole zamykam się w pokoju, kładę się na łóżku i idę spać, bo taka jestem wykończona psychicznie. Nie daje rady już wstawać rano..przeraża mnie ta monotonia ..wszystko jest takie same ,te dni.. upływają tak szybko, na tym samym.. szkole ,brak pasji.. nawet nie mam czasu na siatkówkę, którą tak kocham. Ludzie się zmienili. Każdy żyje własnym życiem przez co czuję się samotna. Tym bardziej ,że nie mam aktualnie chłopaka. Gdy patrzę na facetów po prostu teraz wiem, że im tylko chodzi o jedno. A jak nie to porzucają. Chcę być szczęśliwa, mieć kogoś, chodzić z uśmiechem na twarzy do szkoły , cieszyć się życiem.. ale po prostu to wszystko mnie już przerasta.. i to mnie przeraża.. co będzie potem ,jak ja teraz się poddaję? A nie chcę! Tak jakby coś siedziało we mnie złego i nie mogło wyjść. Straciłam pewność siebie, mam poczucie niskiej wartości. Mimo ,że zawsze jestem w centrum uwagi to tak naprawdę wykańczam się od środka z bezsilności sytuacji. Szaro ,buro.. jeszcze ta pogoda, jesień. Ostatnio miałam rozmowę z wychowawczynią na temat moich ,,dołków?? , bo oczywiście mama się wygadała. Chciałabym porozmawiać z kimś kto naprawdę może mi jakoś pomóc. Zdaję sobie sprawę z tego ,że mam problem ze swoim nastawieniem do życia. Jak na razie NIKT nie umie mi pomóc. Co ja mam zrobić? Gdzie szukać pomocy mieszkam w małym mieście ,gdzie jest tylko jedna poradnia psychologiczno-pedagogiczna, gdzie pewnie wszyscy się znają. A znowu nie stać mnie na wizytę u prywatnego psychologa za 100 zł. Wiem, że jeśli teraz nie zmienię swojego życia to powoli się wykończę.. a ja przecież chcę żyć i być szczęśliwa.. jeśli ktoś umie mi jakoś pomóc ,doradzić w czym tak naprawdę tkwi mój problem to proszę.. niech napiszę w komentarzu. pozdrawiam. J. 11 Odpowiedź przez alfaalfa 2013-11-24 17:27:08 alfaalfa Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-11-27 Posty: 1,871 Odp: Pomocy - moje życie nie ma sensu ! blessuree napisał/a:Nie odnalazłam żadnego powołania, celu.. co chcę robić w wiem czy Cię to pocieszy ale większość osób w tym wieku ma podobne problemy.. to poczucie przemęczenia, beznadziei i braku motywacji, poczucie odrzucenia - to normalne. Rozejrzyj się, zapewniam że choć jedna z koleżanek również jest tak samo przerażona jak Ty, może warto o tym porozmawiać z innymi - jak sobie z tym radzą... Francuskiego możesz uczyć się na własną rękę (są tanie kursy na mp3, książki), skup się teraz na nauce i na tym gdzie chcesz iść na studia.. z czasem zauważysz, że warto było Co do znajomych - może zapisz się na jakiś basen czy wychodź do kina .. poznawaj inne osoby z otoczenia... bo ważna jest dla mnierównowaga uczynków i słów 12 Odpowiedź przez prekvapenie 2013-11-24 17:41:54 Ostatnio edytowany przez prekvapenie (2013-11-24 17:54:30) prekvapenie Net-facet Nieaktywny Zawód: IT Zarejestrowany: 2013-08-31 Posty: 306 Wiek: 30coś Odp: Pomocy - moje życie nie ma sensu ! blessuree napisał/a:jeśli ktoś umie mi jakoś pomóc ,doradzić w czym tak naprawdę tkwi mój problem to proszę.. niech napiszę w komentarzu. pozdrawiam. początek, jeśli jeszcze tego nie zrobiłaś to polecam podstawowe badania krwi i hormonów, to o czym piszesz może mieć podłoże języka dzisiaj jest łatwiejsza niż kiedykolwiek, przecież masz dostęp do Internetu, mój tata nauczył się włoskiego w parę lat w ten sposób, nigdy nie chodził na żadne faceci chcą tylko jednego - bzudra. Jedyny "problem" polega na tym że tacy są najbardziej aktywni. Na pewno znasz spokojnych i może nawet nieśmiałych - oni mogą chcieć się z Tobą zaprzyjaźnić, ale boją się podejść i zagadać...btw. Ja jestem po 30tce i ciągle szukam mojego powołania Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

moje życie nie ma sensu